graj dalej
lub zamknij
i wybierz inną grę w menu po lewej.
- Oczywiście! - odpowiedział królik. - Najpierw poszukajmy śladów.
Pod dużym krzakiem znaleźli kilka łupinek. Obok leżało żółte piórko.
- To na pewno sprawka jakiegoś ptaka! - uznała Rózia.

Nagle z góry dobiegł ich głośny śmiech.
- Hu, hu, hu! Cóż za zamieszanie! - odezwała się sowa Józefina, która siedziała na gałęzi.
- Czy widziałaś kogoś z moimi orzechami? - zapytała wiewiórka.
- Widziałam małego gościa, który niósł duży koszyk w stronę strumyka - odpowiedziała sowa.
Rózia i Kubuś ruszyli w drogę. Po kilku minutach usłyszeli ciche pochlipywanie.
Za pniem siedział jeż Tuptuś. Obok niego stał koszyk pełen orzechów.
- Tuptusiu! To moje zapasy! - zawołała Rózia.
Jeż spuścił głowę.
Wasze komentarze
Bądź pierwszą osobą, która doda komentarz :)