graj dalej
lub zamknij
i wybierz inną grę w menu po lewej.
1. Kiedy Zielonki stawały się centrum rozrywki?
Kiedy przyjeżdżał cyrk.Przed zachodem słońca.W jeden wakacyjny dzień, na który wszyscy czekali niecierpliwie.Kiedy padał śnieg i okolicę robił białą.„Pierwsze wyścigi ośliczki Lili”
W małym miasteczku Zielonki panował spokój przez 364 dni w roku. Tylko jednego wakacyjnego dnia z całego kraju zjeżdżały się tłumy ludzi na wielkie wyścigi konne. Zielonki stawały się centrum rozrywki. Wszyscy czekali na to wydarzenie niecierpliwie, a najbardziej oślica Lila i jej pani, Klara.
Lila w swoim życiu widziała już trzy wyścigi. Co noc śniła o tym, by pobiec razem z końmi. W wyobraźni zawsze wyprzedzała najszybszego rywala i pewnie dobiegała do mety, wesoło potrząsając grzywą.
Żaden z mieszkańców Zielonek nie brał jej marzeń na poważnie. Mówili: „Osiołki nie są stworzone do szybkiego biegania!”. Tylko jedna osoba wierzyła w Lilę i była nią oczywiście Klara. Dziewczynka obiecała sobie, że pomoże ośliczce w przygotowaniach do wyścigu.
Codziennie, zaraz po szkole, Klara i Lila trenowały. Dziewczynka uczyła ośliczkę, jak stawiać pewnie kopytka i nie tracić odwagi, gdy coś szło nie tak. Podarowała jej piękne, srebrne siodło, które idealnie pasowało do szarego futerka. Przyjaciółki podglądały trenujące konie i po zmroku zakradały się na tor, żeby poćwiczyć bieg.
W końcu nadszedł ten wielki dzień. Klarze udało się zapisać Lilę i siebie na bieg dla początkujących, ponieważ w regulaminie zawodów nie było wzmianki, że mogą biec tylko konie. Po prostu wszystkim ludziom wydawało się to oczywiste.
Gdy dziewczynka, siedząc na Lili, zbliżała się do boksów startowych, z widowni słychać było głosy niedowierzania i ciche chichoty. Zawodniczki nie przejmowały się tłumem, pewnie idąc w kierunku koni.
Dano znak do startu i Lila ruszyła biegiem. Śmiało ścigała się z końmi, dając z siebie wszystko. Na metę przybiegła jako druga. Ośliczka, dziewczynka i cała widownia nie mogły w to uwierzyć nawet wtedy, gdy przy siodle Lilii znalazła się barwna kokarda, a Klara trzymała w rękach srebrny puchar.
Zawodniczkom pogratulowała nawet zwyciężczyni, klaczka Iskierka, która brała udział w wyścigach po raz drugi. Gdy odchodziła, szepnęła ośliczce do uszka: „Biegłaś najlepiej z nas wszystkich. Brawo!”.
Choć klaczka zwyciężyła bieg, to nie ona została gwiazdą wyścigu dla początkujących. Już następnego dnia do Zielonek przyjechali dziennikarze z całego kraju, żeby zrobić wywiad z Klarą i Lilą.
odpowiedz na pytania do tekstu
Wasze komentarze:
Bądź pierwszą osobą, która doda komentarz :)