graj dalej
lub zamknij
i wybierz inną grę w menu po lewej.
1. Jak nazywał się kot Ady?
FranekFeliksSabaDialix„Psotny kot Feliks”
Ala wróciła ze szkoły i chciała przytulić swojego kota, Feliksa. Zwierzaka nie było jednak ani na jego ulubionym parapecie, ani obok miski z karmą, ani na mięciutkim posłaniu.
Nie tracąc ani chwili, Ala wyszła z domu i ruszyła na poszukiwania. Chciała popytać sąsiadów, czy nie widzieli gdzieś psotnego kotka. Najpierw spotkała Monikę z jamniczkiem Luną. Zanim zdążyła otworzyć usta, dziewczynka krzyknęła: „Ala, Feliks ukradł Lunie jej ulubioną zabawkę! Widziałam, jak biegał z nią w pysku!”. Piesek wyglądał na smutnego i popiskiwał, patrząc na Alę z żalem swoimi wielkimi oczami.
Ala westchnęła, Feliks czasami chwytał różne rzeczy, a potem biegał z nimi albo chował je w miejscach znanych tylko jemu. Nie było na to żadnej rady, ale teraz musiała znaleźć kocurka. „Zaraz wrócę z zabawką!” – powiedziała do Moniki.
Kilka kroków dalej znajdował się park, w którym Ala spędzała z przyjaciółmi czas wolny. Ścieżka była nieco mokra po wczorajszym deszczu, a na jej środku widać było pięknie odciśnięte kocie łapki. Feliks musi gdzieś tu być!
Dziewczynka przyspieszyła kroku, prawie biegła. Nagle usłyszała głos: „Szukasz czarno-białego kotka z piłką w pysku? Bawi się przy fontannie. Wszystkie psy mu zazdroszczą zabawki” – głos należał do miłej starszej pani, która siedziała na ławce i dziergała na drutach czapkę na zimę.
Ala pognała w kierunku fontanny i zobaczyła figlarnego kotka. Był tak zajęty turlaniem piłki, że nawet nie zauważył dziewczynki. Właścicielka delikatnie podniosła Feliksa – był cały mokry. Z nieznanego powodu musiał się wykąpać w fontannie! Na początku kotek prychał naburmuszony, ale szybko zaczął mruczeć, zadowolony z drapania za uszkiem.
Gdy znów spotkała Monikę z Luną, Ala oddała piłeczkę pieskowi. Jamnik z radości zaczął szczekać i kręcić się w kółko. Feliks aż się najeżył w ramionach dziewczynki! „Nie martw się. Dla Ciebie też coś mam”. – powiedziała Ala.
Po powrocie do domu dziewczynka najpierw wytarła kotka, a potem wyciągnęła z plecaka małą pluszową myszkę. „To dla Ciebie, łobuziaku” – powiedziała. Zachwycony Feliks natychmiast zaczął się bawić. Gdy Ala kładła się spać, nadal słyszała ciche szuranie i zadowolone pomruki kocurka.
odpowiedz na pytania do tekstu
Wasze komentarze:
Bądź pierwszą osobą, która doda komentarz :)