Rosła na grządce Ruda - marchewka.
Od rana do wieczora
Swym powabem zachwycona.
Tak powiada:
- Jestem słodka i krucha,
A nie żadna ropucha!!!
Włosy mam zielone
Do słońca wystawione.
Życie moje trudne
I nigdy nie chudnę.
Tak wyrosła marchew cała,
Że ją Zuzia pokochała!!!
