Pewnego wakacyjnego słonecznego dnia mały Szymonek wybrał się na poszukiwanie dinozaurów.
Chodził po ogrodzie wyobrażając sobie, że chodzi po dżungli i szuka dinozaurów. Chłopiec miał bardzo bujną wyobraźnię, ponieważ dla niego zwykły ogród był prawdziwą dżunglą! Biegał udając, że goni go coś strasznego. Nagle potknął się i upadł, wtedy zobaczył kamień w kształcie kości. Szymon oczywiście powiedział, że to kość prawdziwego dinozaura. W tym momencie wpadł na wspaniały pomysł, aby bawić się w poszukiwanie kamieni, czyli kości dinozaurów. Jednak po jakimś czasie znudziła mu się ta zabawa. Nagle spojrzał na drzewo stojące w rogu ogrodu. Wyobraził sobie, że to prawdziwy dinozaur, który ma na imię Zenek. Szymon pomyślał, że przyjemnie byłoby mieć kolegę dinozaura.
- Cześć Zenku, mogę zostać twoim kolegą?
- Oczywiście, że tak! - powiedział Zenek
- Zenku?
- Tak?
- W co chciałbyś się pobawić?
- Nie znam żadnych zabaw, wcześniej z nikim się nie bawiłem.
- Nie martw się, nauczę cię wielu ciekawych zabaw!
Szymek postanowił, że nauczy Zenka zabawy w chowanego a potem w berka. Do wieczora Zenek poznał aż dziesięć zabaw, kilka z nich były wymyślone przez Szymona albo przynajmniej zmienione.
Kiedy mama zawołała Szymona do domu obiecał Zenkowi, że jutro znów będą się razem bawić.
